Jakiś czas temu Ew była na wyjeździe w Niemczech. Nie nastawiałyśmy się, że będzie miała tam czas na zakupy, ale okazało się, że miała całą godzinę w centrum handlowym, a tam był Dm... Tak, więc biegając między półkami tyle udało się jej nazbierać, zakupić i do nas przywieźć. Nigdy wcześniej nie miałyśmy produktów Balea, do granicy daleko, a w internecie są opłaty za przesyłkę i wygórowane ceny..
Tydzień temu zrobiłam, także internetowe zakupy w BingoSpa. Nie planowałam nic tam kupować, z samą marką spotkałam się tylko raz, ale skusiła mnie promocja, o której dowiedziałam się na blogu odcienie nude.
Zakupy za 74 zł dzięki kodzie zostaną obniżone na 24.. Osobiście przez przesyłki jakoś wyszło mi tego trochę więcej, ale zamiast 90 zł zapłaciłam 40 :)
Balea
Balsamy do ciała Tropical Sunshine i Cabana Dream.
Żele pod prysznic: Malina&Trawa Cytrynowa, Paradise Beach, Cabana Dream
Mydła do mycia rąk Paradise Beach i Kwiatowy Sen
Pianka do oczyszczania twarzy
Żel-krem antycellulitowy do ciała
Szampon do włosów suchych i zniszczonych, brzoskwinia & kokos
Jak widać większość rzeczy to standard jak żele pod prysznic, balsamy czy mydła do rąk. Dla siebie mam za to żel antycellulitowy, sama nie wiem ile już ich przewinęło się przez moje ręce :D
BingoSpa
Serum kolagenowe do ciała
Kuracja do włosów z błotem karnalitowym
Wyszczuplający zabieg z kofeiną
Jak widać w ofercie BingoSpa bardzo zaciekawił mnie szeroki asortyment wyszczuplających i ujędrniających specyfików. Kuracja z błotem miała dobre opinie, jestem ciekawa czy będzie działać.
Jakieś z tych produktów wpadły w Wasze ręce? A może coś bardziej Was zaciekawiło?






