środa, 13 sierpnia 2014

Recenzja lakieru JOKO Find your moment :)

Tydzień zajęło mi zebranie się do tej recenzji.... wakacyjne lenistwo w pełni :) Na szczęście pomysłów na inne recenzję mam wiele (kilka wypałów, neutralnych produktów i niewypałów), więc może porobię sobie już kilka wersji roboczych ;)
Oto mój pierwszy produkt, który testuje. Oto efekty: 





Cena:  ok. 13 zł
Jak widać cena nie należy do najwyższych, więc możliwe, że sama bym sobie go kupiła :)


Opis producenta: 
 
Linia nawiązuje do aktualnych trendów mody, kusi wyrazistymi i mocnymi barwami oraz słodkimi i łagodnymi pastelami. Lakiery do paznokci FIND your MOMENT to gwarancja wysokiej jakości i trwałości, łatwa aplikacja oraz krótki czas schnięcia. Produkty nie zawierają szkodliwych substancji: formaldehydu i toluenu, nie odbarwiają płytki.





Pierwsze wrażenie:

Lakier jest opakowany w ładną szklaną buteleczkę. Najbardziej zainteresował mnie właśnie ten kolor ( a było 10 do wyboru). Przywodzi mi na myśl zachód słońca w lecie :)




Jak to jest w praktyce?

Pędzel i aplikacja: Pędzel jest dość gruby. Lubię je ponieważ bardzo szybko i równomiernie można nałożyć lakier. Jego konsystencja nie jest gęsta, a także nie spływa przed wyschnięciem, więc te zadanie zostało spełnione :)



 Czas schnięcia: W porównaniu do innych lakierów to schnie dosyć szybko. Około 1-2 minuty wystarczą, ale ja dla bezpieczeństwa po upływie tego czasu jeszcze nie wykonuje skomplikowanych czynności ;) Jednak nie mam potrzeby pryskania paznokci przyspieszaczem schnięcia :D Tak, więc sukces.
Prezentacja na płytce paznokcia: Kolor wygląda tak cudownie jak w opakowaniu. Lakier nie pozostawia zacieków, których bardzo nienawidzę w lakierach. Na dodatek ładnie się błyszczy :)



 Utrzymanie: Lakier zaczął się ścierać z moich paznokci po tygodniu. Po tym czasie warto go odświeżyć. Jak na lakiery kolorowe to moim zdaniem jest to dość długi czas.

Nie odbarwiają płytki?: Zdecydowanie nie. Chociaż ja w swojej lakierowej karierze jeszcze nigdy nie spotkałam się z przebarwieniami :)

Ocena końcowa: 

Lakier moim zdaniem jest świetny! Polecam go każdemu, a na pewno znajdzie się jakiś ładny kolor dla każdego. Ja obecnie rozglądam się za odcieniem 211,212 lub 218 :)

+
-ładne opakowanie
-łatwa aplikacja- szeroki pędzel
- idealna konsystencja lakieru
-duża gama kolorystyczna
-szybki czas schnięcia
-brak zacieków
-długi czas utrzymania na płytce paznokcia
-brak przebarwień po stosowaniu

-
BRAK!

Jestem bardzo szczęśliwa, że moja pierwsza akcja testerska okazała się trafiona :) Nie wiem czy znajdzie się recenzja błyszczyku, ponieważ właściwie zachowuje się jak każdy zwykły błyszczyk, więc nie wiem czy jest za bardzo o czym pisać ;)

środa, 6 sierpnia 2014

Paczka testerska od JOKO

Wczoraj przybył do mnie listonosz z małą paczuszką. Z radością zobaczyłam, że przyszła moja wyczekiwana paczka testerska od JOKO. Oto dwa kosmetyki, które wkrótce zapragnę zrecenzować:


1. Lakier Find your moment
Wybrałam sobie taki brzoskwiniowy odcień. Nie miałam takiego w swojej palecie. Już znalazł się na moich pazurkach i go obserwuję ;)



2. Błyszczyk do ust
Dostałam go jako gratis. Odcień jest pasujący do lakieru. Obecnie nie mam akurat żadnego błyszczyk, więc jest jak znalazł :)



Jest to moja pierwsza taka forma współpracy. Bardzo się cieszę, że ktoś docenił mój wkład pracy w ten blog, nawet jeśli funkcjonuje dopiero od ponad miesiąca :)


niedziela, 3 sierpnia 2014

Balsam do ciała Argan Care, Delia

Dziś pragnę wstawić ostatnią recenzję przed zabraniem się do opisania kilku rzeczy z poprzednich zakupów. Wiem, że wiele osób nie smaruje się balsamami, bo nie ma czasu, nie chce im się lub nie lubi. Ja jednak należę do grupy osób, która ubóstwia wszelkie mazidła do ciała :D Balsamów miałam dosyć dużo, ale obecnie używam takiego:


Cena: ok. 14 zł

Opis producenta:

Balsam Argan Care to unikalny kosmetyk do pielęgnacji ciała doskonale regenerujący oraz nawilżający. Szczególnie polecany do skóry suchej i normalnej. Innowacyjna formuła kosmetyku, oparta jest na intensywnie pielęgnujących składnikach. Balsam zapewnia intensywne nawilżenie, regenerację oraz elastyczność. Pozostawia na skórze delikatny zapach oraz uczucie aksamitnej gładkości.
Kluczowe składniki aktywne:
• Olej arganowy „Eliksir Młodości”-  doskonale nawilża i ujędrnia; przeciwdziała procesom starzenie się skóry, poprawia jej elastyczność
i sprężystość.
• Alantoina – łagodzi podrażnienia
• Witamina E - neutralizuje szkodliwe działanie wolnych rodników



Pierwsze wrażenie:

Kosmetyk w całości prezentuje się zachęcająco. W tłumie balsamów (a miałam ich do wyboru 24 i wszystkie były w jednym miejscu!) przyciągnął moją uwagę. Potem wystarczy poczytać etykietki.... i już się wie, że trzeba go wypróbować :)


Jak to jest w praktyce?

Opakowanie: balsam jest zamknięty w praktycznej buteleczce. Łatwo jest go utrzymać w ręce, a jego aplikator świetnie pozwala dostosować nam ile produktu chcemy wydostać. Na dodatek oprawa graficzna mówi sama za siebie- od razu widać, że jest to balsam z olejem arganowym.

Pojemność:  w takiej buteleczce zmieściło się 300 ml kosmetyku. Co do pojemności to nawet opłaca się zainwestować :)


Skład: tu pragnę się odnieść do pozycji oleju arganowego. W wielu takich produktach ten olej znajduję się na szarym końcu, a tu na 9 linijek składników olej arganowy znalazł się już w 3 :)

Działanie:
  • regeneracja- balsam naprawdę pomaga w regeneracji! Moja skóra dość przesuszona słońcem wraca do już do swojej dawnej formy.
  • nawilżenie- tu znowu odnoszę się do sytuacji u góry. Skóra mocno przesuszona została wyraźnie odżywiona i nawilżona.
  • ujędrnia- tak, ale w średnim stopniu.
  • przeciwdziała procesom starzenia- nie wiem. Jakoś nie zauważyłam zmian pod tym kątem.
  • łagodzi podrażnienia- zdecydowanie tak. Łagodzenie i regeneracja jak widzę jest głównym atutem tego balsamu.
  • zapach- jest cudowny! Na prawdę mnie urzekł. Jest delikatnie słodki, ale lekko wyczuwa się w nim woń szamponu. Tu minusem jest fakt, że po kilku minutach od nałożenia kosmetyku zapachu już nie ma :(
  • konsystencja- typowa dla balsamu, czyli lejąca. Trzeba uważać ile produktu się wylewa, bo łatwo jest przeholować.
  • wchłanianie- ku mojemu zdziwieniu balsam wchłania się błyskawicznie! Bardzo mi się to podoba, ponieważ teraz w lecie denerwują mnie balsamy, które zamiast wchłaniać się, zaczynają spływać :(
 
Ocena końcowa:
 
Balsam jest nawet w porządku. Nie jest ideałem, ale jego działanie jest zdecydowanie dobre.

+
- cena w stosunku do pojemności
- oprawa graficzna- łatwa i czytelna
- praktyczne opakowanie
- zawartość oleju arganowego
- zdolność regeneracji
- duże nawilżenie
- miły zapach
- wchłanianie

-
- brak spostrzeżeń przy przeciwdziałaniu procesom starzenia
- bardzo słabe utrzymanie zapachu



Może kiedyś wrócę do tego balsamu, ale na razie poeksperymentuje jeszcze :)
Spotkaliście się może z jakimś balsamem z olejem arganowym?


Ulka :*




piątek, 1 sierpnia 2014

Wyniki w kosmetycznym rozdaniu!

Dziś pragnę przejść do wyników rozdania :) Jestem zwolennikiem szybkiego podawania wyników, więc już dziś możecie poznać szczęśliwca. Komentarzy było 86, a zapisanych losów było 184 :) Naprawdę zaskoczyliście mnie tak duża ilością zgłoszeń. Generator wylosował taką oto liczbę:



A pod tą cyfrą kryło się zgłoszenie:



Serdecznie gratuluję!
Już napisałam do Ciebie emaila :) Masz 5 dni na podanie adresu do wysyłki.